Zima niby już jest, śnieg również możemy znaleźć w niektórych miejscach w Polsce, ale podobno ma zniknąć przed świętami…ale czy to znaczy, że trzeba zrezygnować z zimowego marketingu? Absolutnie nie! Zimowa komunikacja wchodzi właśnie na pełne obroty, nawet jeśli za oknem bliżej jest do jesieni niż do bajkowej, białej scenerii.

Promocja marki w święta
Jak wie zapewne każdy, końcówka roku to dla marek wyjątkowy moment: czas, w którym emocje, świąteczne skojarzenia, potrzeby konsumentów i atmosfera końcowego odliczania splatają się w jeden wielki wir zakupów, prezentów, promocji i poszukiwania idealnych okazji.
To również okres, w którym odbiorcy są zdecydowanie bardziej otwarci na reklamy. Kupują nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. A to zmienia sposób, w jaki patrzą na ofertę, opakowanie, historię marki.
Można więc pomyśleć: „Bez śniegu? To nie ma sensu!”. Ale się mylisz. Można wręcz powiedzieć, że taka ciepła zima to wręcz idealny moment na to by zaśnieżyć ich reklamy. Niektórzy z nostalgią patrzą na zimowe klimaty, promocja np. zimowych ubrań w oczekiwaniu na “wielką zimę” którą obiecują co roku nie tylko ma sens w okresie, gdzie tego śniegu jeszcze nie ma, ale i może to sprawić o wiele lepsze wyniki.
Świąteczny marketing
Współczesny zimowy marketing wykracza daleko poza bielą puchu, błyski lampek i świąteczne jingle. Teraz mamy Black Friday, Cyber Monday, i masę innych różnych drobnych świąt, które wszystkie dzieją się od końca października do 31 grudnia. Teraz dla przykładu prawie każdy sklep prowadzi kampanię z okazji Black Friday, od sklepów z elektroniką np RTV Euro AGD czy Media Markt, po supermarkety jak Lidl i Biedronka. Tuż po tym platformy typu Allegro będą świętować i promować rabaty i obniżki cenowe z okazji Cyber Monday.

A mniej niż tydzień po tym intensywnym okresie zakupowym zaczyna się sezon świąteczny, gdzie AI ciężarówka Coca Coli będzie dojeżdżać do Twojego feeda w celu wypromowania klasycznego dodatku do świątecznego stołu. Nawet jeśli liczba kół będzie się zmieniać co 5 sekund, a w reklamie pojawią się bociany w zimie, leniwiec, czy bardzo szczęśliwe zwierzęta.
Świąteczny klimat w reklamie
Jak nie ma czasu na przerwę od reklam zimowych, to co warto by było wykorzystać do celów promocyjnych? Odpowiedź wydaje się prosta: emocje. Poczucie spokoju, przytulności, bliskości, oddechu po intensywnym roku. Marketing w okresie zimowym to opowieść o cieple w środku tego całego chłodu jak i o drobnych rytuałach, które czynią zimowe miesiące wyjątkowymi. Do Twojej reklamy daj szalik, wejdź w klimat gór, zaproponuj kubek gorącej herbaty(czy kawy), pokaż miękkie światło lampy, zapach świec lub sceny, w których ludzie zwalniają i są bliżej siebie. Alternatywnie można również promować swój produkt w saunie, dla niektórych też to nawiązuje do sezonu zimowego.

Pamiętaj jednak, że zimowa komunikacja wymaga przemyślanej koncepcji i dużej autentyczności. Szczególnie, jeśli bierzesz pod uwagę fakt, że w okresie świątecznym koszty reklam rosną nawet o 30%. Odbiorcy są w tym okresie bombardowani różnymi reklamami, więc w celu osiągnięcia sukcesu i wybicia się ponad konkurencję trzeba stawiać na wizerunek marki, pomysł oraz emocje, które naprawdę wybrzmią wśród potencjalnych klientów. Dzięki połączeniu emocji i autentyczności z social mediami i odrobiną e-mail marketingu wiele firm może zauważyć znaczący wzrost klientów, niektórzy zostają nawet na dłużej niż na sam okres świąteczny.
Ta cała szara zima jest też oczywiście idealnym momentem na limitowane edycje produktów, zimowe lub świąteczne opakowania, specjalne oferty, kody rabatowe czy kampanie w social mediach, które wpisują markę w codzienne rytuały klientów. Kubek gorącego napoju w śniegu wygląda rozgrzewająco dla przeciętnego konsumenta. Idealnym przykładem sukcesu jaki można osiągnąć są różne napoje słodzone, jakie można znaleźć na rynku. Świąteczne edycje puszek czy butelek Coca Coli są piękne co roku. Dzięki takim ciekawym chwytom powstaje coś więcej niż jednorazowa akcja – tworzy się emocjonalna pamięć, do której ludzie wracają co roku.
Nadchodzące miesiące, z odrobiną szczęścia również z pierwszym śniegiem, to czas wyjątkowo intensywnych zakupów i ogromnej aktywności konsumentów. To właśnie wtedy marki mają najlepszą okazję, aby zbudować więź z odbiorcą i pokazać się w kontekście, który naprawdę potrafi „rozgrzać” emocje. Zimowe kampanie działają inaczej niż te w pozostałych porach roku. Rośnie również skłonność do impulsywnych zakupów, a jednocześnie do wybierania marek, które tworzą atmosferę spokoju, ciepła i dobrze opowiedzianej historii. Bo finalnie to właśnie te kampanie, które potrafią wywołać ciepło nawet podczas chłodnych, bezśnieżnych dni zostają z konsumentem dużo dłużej. Czasem aż do maja, kiedy nagle spadnie ten pierwszy i… ostatni śnieg.







