Od Czwartku 11 czerwca 2026 roku rozpoczął się mundial FIFA World Cup 2026, jest to największe wydarzenie sportowe w historii piłki nożnej. I w tym roku również najdroższe
Turniej organizowany wspólnie przez USA, Kanadę i Meksyk będzie pierwszym w historii z udziałem 48 reprezentacji, a FIFA prognozuje rekordowe przychody z transmisji, sponsoringu oraz sprzedaży praw marketingowych.

Z biznesowego punktu widzenia jest to prawdziwa żyła złota. Eksperci przewidują, że przychody związane z turniejem osiągną niespotykany wcześniej poziom, sponsorzy zainwestowali ogromne środki w kampanie przygotowywane na wiele miesięcy przed pierwszym meczem. Dla globalnych marek Mundial to nie tylko wydarzenie sportowe, lecz przede wszystkim możliwość dotarcia do miliardów odbiorców na całym świecie. Piłkę nożną śledzi od około 4 do nawet 5 miliardów fanów, a z tego ćwierć miliarda aktywnie w nią gra, czy to zawodowo, czy od tak, dla frajdy. Dostęp do takiej bazy klientów jest marzeniem każdego, nawet 10% z tego byłoby warte miliardów wydanych na marketing.

Jednocześnie wokół turnieju pojawia się coraz więcej kontrowersji. Jednym z najczęściej poruszanych tematów są oczywiście ceny biletów jak i koszty uczestnictwa na mistrzostwach świata dla kibiców. Krytycy zwracają uwagę, że dynamiczne modele cenowe oraz wysokie ceny pakietów hospitality sprawiają, że wielu fanów może zostać wykluczonych z udziału w wydarzeniu. Pojawiają się głosy, że futbol coraz bardziej staje się produktem premium, a mniej wydarzeniem dostępnym dla przeciętnego kibica.

Trzeba przyznać, większość meczów ma ceny biletów w granicach rozpoczynających sie od 500 Euro, natomiast skupiając się na samym finale, gdzie ceny biletów graniczą z roczną minimalną krajową za normalne miejsca i prawie 30 000 złotych za skrajne miejsca, to wliczając cenę podróży, hotelu i jedzenia to można śmiało powiedzieć, że tegoroczny mundial jest dla klasy wyższej.

Co ciekawe, kontrowersje wokół Mundialu 2026 nie dotyczą tylko cen biletów. Według raportów część amerykańskich miast-gospodarzy notowała znacznie niższe zainteresowanie noclegami niż początkowo zakładano, a FIFA zaczęła anulować tysiące wcześniej zarezerwowanych pokoi hotelowych. W niektórych lokalizacjach organizacja zwolniła ponad 70% część blokowanych wcześniej miejsc noclegowych, które miały być przeznaczone dla sponsorów, partnerów i obsługi wydarzenia. Dla branży hotelarskiej był to spory szok. Wiele obiektów planowało ceny, zatrudnienie i inwestycje w oparciu o prognozy rekordowego napływu kibiców.

Jednak nie skupiajmy się na samych negatywach tego wydarzenia. Z marketingowego punktu widzenia jest to jednak fascynujący moment. Marki przygotowują się do jednego z największych okien komunikacyjnych dekady. Szczególnie interesująco wygląda rozwój retail media, czyli reklam wyświetlanych w ekosystemach sklepów i platform sprzedażowych. Eksperci wskazują, że Mundial 2026 może być momentem przełomowym dla tego segmentu rynku. Sieci handlowe, marketplace’y oraz platformy e-commerce chcą wykorzystać ogromne zainteresowanie turniejem do budowania nowych formatów reklamowych i udowodnienia reklamodawcom swojej skuteczności.

Warto również zauważyć, że współczesny Mundial to już znacznie więcej niż sport. To połączenie transmisji telewizyjnych, streamingu, social mediów, influencer marketingu, sponsoringu oraz działań prowadzonych w czasie rzeczywistym. Kibice coraz częściej oglądają mecze z telefonem w ręku, komentując wydarzenia na platformach społecznościowych i konsumując dodatkowe treści publikowane przez marki.
Dla marketerów oznacza to ogromne możliwości, ale również wyzwanie. Nie wystarczy już wykupić reklamę podczas meczu. Trzeba być obecnym tam, gdzie rozgrywa się rozmowa kibiców — w mediach społecznościowych, aplikacjach mobilnych, transmisjach internetowych i społecznościach online.

Mundial może przejść do historii nie tylko jako największy turniej piłkarski wszech czasów, ale również jako jedno z największych przedsięwzięć marketingowych i biznesowych XXI wieku. Pytanie brzmi jednak, czy w pogoni za rekordowymi przychodami uda się zachować to, co od zawsze było najważniejsze – pasję kibiców i ducha futbolu.



